O mnie

Moje zdjęcie
Galeria Laven to galeria stylowych, ręcznie zdobionych przedmiotów z duszą. Dekoracje ścienne, małe formy meblowe, drobne bibeloty – wszystko to dekoruję z pasją, zaangażowaniem, najwyższą starannością i dbałością o szczegóły, tak, aby uczynić każdy dom piękniejszym, wnieść w jego wnętrza niepowtarzalny urok i klimat. Styl rustykalny, prowansalski, shabby chic - te klimaty lubię najbardziej. Jeśli Tobie równie bliskie są podobne klimaty, z przyjemnością zapraszam do odwiedzin mojego bloga!

sobota, 23 marca 2013

Przyleciały ptaszki ... Zamiast obrazków

Przyleciały do mnie ptaszki... 

W zasadzie są to obrazki i docelowo będą zawieszone w podświetlonej wnęce w salonie. Remont jeszcze w trakcie, dlatego chwilowo stoją oparte i nie jest to efekt końcowy. Pierwotnym zamysłem były to obrazki do sypialni, ale koncepcja się zmieniła, bo w salonowej wnęce prezentują się lepiej. Białe ptaszki w wianuszkach kupiłam gotowe, zawiesiłam je na pobielonych dechach i ozdobiłam tabliczkami z francuskimi napisami miłość i szczęście. Z obrazkami ładnie zestawił mi się stary wiklinowy koszyczek, który również przemalowałam na bielony brąz, ozdobiłam kokardkami, które zostały z ptaszków i dokleiłam metalową blaszkę.

A tak w ogóle to strasznie mi przykro, że ta zima tak długo się mości. Nie dlatego, że nie lubię zimy, bo za oknem jest teraz pięknie, ale szkoda mi tego całego ptactwa i zwierzyny. Ponoć przyleciały bociany, a wszystko pod śniegiem, zamarznięte, strasznie mi szkoda .... Proszę, niech ta zima odpuści, i niech się zlituje, nie nad nami, bo my damy radę, ale nad tymi wszystkimi biednymi zwierzątkami ....

 




 

                    

 

 




sobota, 16 marca 2013

Łycha w koguty i ... REMONT !


Tak, tak, remont…. Rozpoczął się w zasadzie już jakiś czas temu, ale teraz zaczyna doskwierać mi wszech obecnie panujący tu bałagan. Postanowiłam w końcu przerobić mieszkanie. Kiedy prowadziłam galerię, wiele osób mówiło mi „ Pani to pewnie musi pięknie mieszkać!” Otóż nie… Pięknie to miałam w galerii, a w domu panowała moda sprzed ponad 10-u lat. Na dom najpierw nie było czasu, potem każdy grosz inwestowany był w galerię, potem, po zamknięciu galerii zupełnie nie było chęci, potem była koncentracja na nowej pracy i w głowie nie były mi zmiany… Ale w końcu zatęskniłam…. A gdy koza zakopciła mocno w sezonie zimowym i na suficie pojawiła się szachownica, powiedziałam…. REMONT!  I zamarzyłam zrobić sobie galerię w domu… No i się zaczęło….  szukanie inspiracji, przeglądanie blogów, Werandy i innych czasopism wnętrzarskich, i układanie tego wszystkiego w głowie. Wcale nie było to proste, gdyż zbyt wiele  mi się podoba .  Czy ściany białe, czy szare, a może przecierane brązy. Czy modna teraz mięta, czy fiolety, czy naturalne kolory ziemi. Cegła? Dechy? A może struktura? Czy kryształy, czy  lawenda, a może róże, a nawet koguty?  Rustykalnie czy shabby chic ? A może wszystko razem ? Do tego doszła też opinia męża… On chce bardzo sielsko, rustykalnie, wręcz „lepiankowo”.  Ja natomiast kocham biel, shabby chic i kryształy. I jak to wszystko połączyć? Na domiar złego (a może dobrego), mogę sobie zrobić  i na biało i brązowo  kolorowo, ozdobić co chcę i jak tylko chcę… cóż więc wybrać ? Decyzja zapadła – łączymy!  Każdy będzie miał coś swojego. Wszystko robimy pracą własnych rąk, z wykorzystaniem tego co mamy i przerabianiem starego na nowe. Nie wiem co z tego wyjdzie… będzie i biel i cegła, i drewno i struktura, i kryształy i… Gdzieniegdzie pojawi się kogut, gdzieniegdzie róża, może nawet i mięta i pęczki lawendy… Nie będzie jednolicie …. Cholera, nie wiem czy to dobry pomysł. Będzie totalny mix!  Tyle pracy jeszcze przed nami, a w głowie wciąż nowe pomysły i brak metrażu na ich realizację. I złość, że nie można tego zrobić szybciej, już,  teraz… Gdy patrzę na Wasze wiosenne dekoracje, też bym chciała już upiększać swój domek  , szczególnie gdyż zapakowane czekają nowe wianki, ptaszki, kwiatki … ale nie wiem, czy zdążymy do Świąt ... Chciałabym Wam już coś pokazać, ale póki co wciąż zbyt mało…. Acz pokażę Wam może „kawałek” łóżka, które właśnie świeżo wylakierowane dosycha :)  No i aby nie było zbyt skromnie pokażę też ostatnio wydzierganą, choć nie w ramach remontu, łychę z kogutami… W klimacie Wielkanocnym raczej nic nie zrobię, więc niech jakiś kogut i u mnie na blogu w tym przedświątecznym czasie zawita…  Oj, rozpisałam się dziś.. Pozdrawiam cieplutko i wiosny życzę!




  



 

 

niedziela, 10 marca 2013

Skrzynki dla Croque Madame

I jeszcze jedno zlecenie dla kawiarni Croque Madame. Tym razem skrzynki. Wymalowane na brąz, pobielone, ozdobione białym motywem i nazwą kawiarni... Po boczkach "41".  No i tyle :) Ciekawa jestem bardzo jak zaprezentują się w kawiarni :)

Wiosny wszystkim życzę!





 


 




sobota, 2 marca 2013

Zrobiłam sobie stołek ...

Stołek zrobiłam już nie jeden, ale żaden niestety nie był dla mnie. Na swój najpierw nie było czasu, potem nie było chęci, potem się nie chciało. Ale znów zachciało się chcieć :)  Siedząc na tym stołku, jeszcze  w stanie surowym , wymalowałam nie jeden mebel i nie jeden kilogram ziemniaków obrałam :) Także dla mnie ten stołek to niezbędnik. Służy mi codziennie, więc musi się dobrze prezentować, dlatego też w końcu dostał zasłużoną szatę !