O mnie

Moje zdjęcie
Otwock, mazowieckie, Poland
Galeria Laven to galeria stylowych, ręcznie zdobionych przedmiotów z duszą. Dekoracje ścienne, małe formy meblowe, drobne bibeloty – wszystko to dekoruję z pasją, zaangażowaniem, najwyższą starannością i dbałością o szczegóły, tak, aby uczynić każdy dom piękniejszym, wnieść w jego wnętrza niepowtarzalny urok i klimat. Styl rustykalny, prowansalski, shabby chic - te klimaty lubię najbardziej. Jeśli Tobie równie bliskie są podobne klimaty, z przyjemnością zapraszam do odwiedzin mojego bloga!

niedziela, 24 lutego 2013

Krzesła dla kawiarni Croque Madame w Warszawie


W ostatnim czasie miałam przyjemność wykonywać krzesełka oraz skrzyneczki dla nowo otwartej kawiarnio-piekarni Croque Madame przy Nowym Świecie w Warszawie.  Przecudna i przepyszna kawiarnia w klimacie francuskim - biel, szarość, lawenda, czyli wszystko to co lubię najbardziej. Przepiękna aranżacja lokalu,  świeżutkie, pachnące pieczywo, smakowite przekąski i słodkie pyszności wręcz urzekają klientów.


 




 









 
Jako, że podczas mojej wizyty Croque Madame prawie cała wypełniona była gośćmi, nie byłam w stanie uchwycić ciekawych zdjęć, dlatego też odsyłam Was na FB oraz poniższe blogi – tam zobaczycie pełny wygląd kawiarni i poczytacie o tych wszystkich pysznościach!


czwartek, 18 października 2012

Dawno mnie nie było... bo wiele się zmieniło ...


Dawno mnie nie było... A to dlatego, że wiele się zmieniło.... Bo nie wiedziałam jak to napisać, bo nie wiedziałam, czy w ogóle o tym pisać, bo zamknęłam rozdział, ale wciąż nie chcę zamknąć książki, bo nadal nie mogę się z tym pogodzić, bo nie potrafię jednym przyciskiem "delete" skasować tego co tworzyłam przez ponad dwa lata, bo nie ma już tego w świecie rzeczywistym, bo zostało mi tylko na zdjęciach ...  Tak, te zdjęcia, które widzicie na początku bloga - to już tylko wspomnienie ... Tak, Galerii już nie ma ... W zasadzie nie ma jej już od sierpnia .... Rzeczywistość wygrała z marzeniami .... Poddałam się ... Ale nie na zawsze... Bo wierzę, że to miejsce powróci, bo to moje miejsce .... Poczekam tylko na lepszy czas...

A wiaderka poniżej zrobiłam już jakiś czas temu, to moje ostatnie prace, od zamknięcia galerii zajęłam się zupełnie czymś innym... Na własne tworzenie zabrakło sił....Ale o tym opowiem innym razem....

Kochane, bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze, one nadają sens i wiarę w to, co się robi, aby nie odpuszczać, zacisnąć zęby i na przekór wszystkiemu iść do przodu... Może nie teraz, może nie dziś, nie jutro, ale kiedyś zawieje ten pomyślny wiatr, na pewno, musi, głęboko w to wierzę ....  
 


 







środa, 22 sierpnia 2012

Sielsko... Rustykalnie... trochę a'la GreenGate

Dawno mnie nie było, więc prędziutko zamieszczam zdjęcia kolejnych drobiazgów... Bardzo spodobały mi się te serwetkowe motywy, troszkę w stylu GreenGate... Żeby przedmioty były bardziej w moim klimacie, doniczkę i chustecznik ozdobiłam koronką i ceramicznym ptaszkiem. Mnie się podoba :o)







 












piątek, 27 lipca 2012

Kręć się, kręć, wrzeciono !

.... czyli kolejna metamorfoza. Tym razem padło na wrzeciono, kołowrotek, czy też inne urządzenie do przędzenia służące. Wiem, wiem, jest niekompletne... ale cóż tam, i tak wyplatać z niego nie będę :o) Ma posłużyć tylko jako ozdoba, tym razem mojego domu. Tak, to wrzeciono będzie dla mnie, pod młotek go nie oddam, no chyba, że ktoś dobrze zapłaci, wtedy zrobię sobie drugie ;o)  Ktoś może powie, czy ta dziewczyna nie ma innych motywów tylko ciągle te róże? No mam inne, ale te róże mi najbardziej pasują ze wszystkich motywów z moich zbiorów,  poza tym w końcu to przedmiot dla mnie, a zamysł tej metamorfozy powstał chyba z rok temu, jednak dopiero teraz przyszło mi go realizować, po wszystkich tych chustecznikach, herbaciarkach i innych różanych komercyjnych drobiazgach... No i w domu w róże nic jeszcze nie mam, a że bardzo mi się podobają, dlatego są i ponownie mam odwagę je tu zaprezentować. I nie obiecam, że więcej ich nie będzie, bo są bardzo wdzięczne :o) I tym akcentem się dziś żegnam życząc wszystkim miłego upalnego weekendu!

 







A tak wyglądało wrzeciono jeszcze tydzień temu ...






czwartek, 19 lipca 2012

Metamorfoza ławy


Zaczynam pisać, kasuję, zaczynam pisać, kasuję ... zupełnie nie mam dziś weny do pisania... tylko wyrzuty sumienia, że nic dawno nie pokazałam na blogu, więc staram się :o) no ale co tu pisać, w zasadzie słów nie potrzeba - po prostu zmieniłam szatę ławy i już  :o)   Zobaczcie same!  Ach, i bardzo dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze!