Tak urzekł mnie ten motyw, że gdy tylko wpadł mi w ręce, oczyma wyobraźni natychmiast ujrzałam go na rożnych przedmiotach wykonanych w zimowym klimacie... Pewnie niektóre z Was ten serwetkowy motyw znają, bo się okazuję, że serwetka nie jest tegoroczna. Znalazłam ją u mamy, niestety tylko dwie ostatnie sztuki ;o( ... Nie wiem sprzed ilu jest sezonów, w każdym razie dla mnie motyw ten jest przeuroczy... Mama z serwetkami musiała pożegnać się natychmiast, ja natomiast wzięłam się do roboty... Na początek powstały takie oto zimowe deseczki ..... Przyprószone śniegiem oraz opalizującym brokatem, którego na zdjęciach niestety nie widać, a pięknie się mienią w świetle .... Zawiesiłam je przy oknie naszej galeryjnej chaty będącej maskownicą dla pomieszczenia socjalnego :o) oczywiście deseczki są na sprzedaż... a sama chata w tym roku ozdobiona została zawieszkami, które zakupiłam u Kasandry, wzbogacone kryształami, lampkami, gałązkami .... Pozdrawiam cieplutko i jak zawsze gorąco dziękuję wszystkim za komentarze pod uprzednim postem :o)











Bardzo ładne- ostatnio coraz bardziej dopada mnie świąteczny klimat :)
OdpowiedzUsuńPięknie! Też już zaczęłam dekorować mieszkanie. :)
OdpowiedzUsuńSuper!Piękne.
OdpowiedzUsuńpiękne :-)
OdpowiedzUsuńwspaniały klimacik tworzą Twoje prace :)Pokłony
OdpowiedzUsuńPrześliczna deseczka. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚlicznie dziękuję za wszystkie miłe komentarze :o)
OdpowiedzUsuń